niedziela, 21 października 2012

Rozdział Piąty

Stojąc przed szkolną bramą wyczekiwałam Harrego. Strasznie dużo osób było zaskoczonych moim przybyciem. W końcu nie było mnie w szkole przez całe dwa tygodnie. Nie mam się co dziwić. Nie czekałam długo, bo po krótkiej chwili zauważyłam biegnącą w moją stronę postać. Jak się okazało był to właśnie on. Na sam jego widok na mojej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. Chłopak stanął obok mnie i najwyraźniej chciał co do mnie powiedzieć, ale nagle przed nami pojawiła się postać nikogo innego jak dyrektorki szkoły.
- Chciałabym poinformować was o corocznym konkursie teatralnym, który odbędzie się dokładnie za dwa miesiące. - Powiedziała kobieta. - No i znowu się zaczyna. - Pomyślałam słysząc słowa dyrektorki. - Jak wiecie z każdej szkoły musi iść na niego wyznaczona ilość kandydatów. W naszej szkole najczęściej wyznaczamy do tego was, gdyż jako anioły jesteście najbardziej uzdolnieni. Nie wiadomo też czy nie trzeba będzie czegoś śpiewać, a za pewne zdajecie sobie sprawę z tego, że jesteście w tym lepsi niż niejedni ludzcy przedstawiciele. - Czwarty raz w życiu usłyszałam tę samą przemowę, którą dyrektorka wygłaszała zawsze przed konkursem.
- Bo tak mnie to obchodzi, i tak nie wezmę w tym udziału. - Powiedziałam w stronę Harrego, przewracając oczami.
- Masz coś jeszcze do powiedzenia panno Holmes? - Zwróciła się do mnie kobieta, a ja po raz kolejny przewróciłam oczyma. - W tym roku w naszej szkole zaszły pewne zmiany. - Wróciła do ponownego przemawiania. - Każdy z was będzie miał obowiązek, wzięcia udziału w castingach. Z pośród was wybierzemy tych najlepszych i gdy tylko dowiemy się co trzeba będzie odegrać wytupujemy role. Poinformujemy was jak tylko wyznaczymy terminy przesłuchań. Teraz już możecie wrócić do swoich wcześniejszych zajęć. - Skończyła mówić, a ja dopiero po kilku, jak nie kilkunastu sekundach zrozumiałam to co powiedziała. Jakie castingi? Jakie role? Jakie obowiązkowe? Nie zgadzam się no!
- Słyszałeś to!? - Z wielkim oburzeniem zwróciłam się do mojego przyjaciela.
- Yhy... - Westchnął zdegustowany. - I jakoś mi się to nie uśmiecha. - Dodał.
- Mi też nie. - Powiedziałam po czym we dwójkę ruszyliśmy w stronę budynku szkolnego.
- Holmes! Sky! - Usłyszałam krzyk dyrektorki. Oboje z Harrym zatrzymaliśmy i obróciliśmy się w jej stronę. - Zapraszam was do mojego gabinetu. - Powiedziała spokojnym głosem po czym nas wyminęła. Z Harrym wymieniliśmy się spojrzeniami.
- Zaczyna się. - Powiedziałam, po czym uśmiechnęłam się pod nosem.
- Z czego się cieszysz? - Powiedział zrezygnowany. - Z tego że zaraz wywalą nas ze szkoły, albo będziemy musieli siedzieć przez trzy miesiące po lekcjach, albo co gorsza wykonywać jakieś prace? - Mówił tak szybko, że było to do niego, aż nie podobne. Ja w odpowiedzi tylko się zaśmiałam. Harry nadal nie rozumie, że właściwie tylko nasi rodzice i parę innych osób jest sponsorami tej szkoły, więc wszystko jest bardzo proste. Zrobią cokolwiek przez co spadnie nam z głowy włos, równa się ze straceniem sponsorów, których jest coraz mniej. Szkoła i tak ledwo zipie i wszystko jest dla niej zagrożeniem, a znając ich ryzykować nie będą. Po chwili mojego rozmyślania, ocknęłam się i przekonałam, że już jesteśmy przed gabinetem szanownej pani dyrektor. Weszliśmy do środka, zajmując miejsca na kanapie stojącej przed ogromnym biurkiem za którym stał ogromny, pozłacany fotel, a miejsce na nim zajmowała właśnie dyrektorka.
- Holmes, Holmes, Holmes... Co ja mam z tobą zrobić dziewczyno? - Westchnęła patrząc na mnie, a ja tylko uroczo się uśmiechnęłam. - Dobrze wiem, że to ty namówiłaś go na tę ucieczkę, prawda? - Powiedziała patrząc na chłopaka, czekając na odpowiedź z jego strony.
- Nie, to był... - Zaczął tłumaczyć, ale ja mu przerwałam.
- Tak to prawda. - Rzuciłam w stronę kobiety. Wiedziałam, że tak czy siak zbyt wielkich konsekwencji z tego nie wyniosę, więc wolałam, żeby cała wina spadła na mnie.
- On znowu chce cię bronić, a ty bardzo dobrze zdajesz sobie sprawę z tego, że to i tak niczego nie zmieni. Jak ja cię dobrze znam Holmes. - Po raz chyba dziesiąty mówi do mnie po nazwisku. Gdyby ta kobieta dobrze mnie znała to wiedziałaby, że tego nie znoszę. Spojrzałam na zmieszanego Harrego. Zapewne nie wiedział co powiedzieć, więc siedział cicho wpatrując się z ziemię. - W takim razie Sky. - Zwróciła się do niego. - Ty nie poniesiesz żadnych konsekwencji i możesz opuścić gabinet. - W tej chwili poczułam się dość dziwnie. Konsekwencje? No super, tego się nie spodziewałam, a jednak jak zwykle dostaję fajną niespodziankę.
- Więc słucham. - Tym razem ja zwróciłam się do kobiety. Na mojej twarzy zapewne nie można było zobaczyć już takiej pewności siebie jak przed wyjściem Harrego.
- Holmes. - Zaczęła. Nie wspomnę, że znów mówi do mnie po nazwisku. - Wiem, że zapewne nie chcesz ponosić z tego zbyt wielkich konsekwencji i nie uśmiecha ci się, jeśli rodzice dowiedzą się o twojej ucieczce. - Dobra, teraz pojęcia nie mam skąd ta kobieta to wie. - Postanowiłam więc, że jeśli wykonasz moją pewną prośbę, usprawiedliwię ci to, a rodzice nie będą poinformowani o zaistniałym wydarzeniu. - Dodała kobieta, a ja z coraz większym zaciekawieniem się jej przyglądałam. - Wystąpisz w przedstawieniu. Zgadzasz się? - Kobieta spojrzała na mnie i czekała na moją odpowiedź. - W roli głównej. - Dodała widząc moje wątpliwości. Zastanawiałam się czy mam z tej sytuacji jakiekolwiek wyjście.
- Zgadzam. - Powiedziałam bez zastanowienia. I spojrzałam dyrektorkę, która promiennie się do mnie uśmiechnęła.
- W takim razie do zobaczenia Holmes. - Powiedziała i opuściła gabinet. Zostałam sama w pomieszczeniu i rozmyślałam nad decyzją jaką podjęłam. Zrobię to. Nie wycofam się i pokażę, że potrafię. Dumna i z uśmiechem na twarzy wyszłam z gabinetu dyrektorki i spokojnym krokiem ruszyłam do pokoju. Czułam spojrzenia skupiające się na mnie. Nie ukrywajmy, ale byłam osobą rozpoznawaną w całej szkole i nie dziwiło mnie to. Nagle moim oczom ukazała się pewna postać. Od razu ją poznałam. Nieszczęsna blondynka, próbująca nie raz zarywać do Nialla. Niestety jakoś nigdy jej to nie wychodziło. Dlaczego? Odpowiedź jest nadzwyczaj prosta. Po pierwsze do tego kolesia zarywa nie zliczona ilość lasek, a ten jakoś nie ma ochoty z nimi rozmawiać. Po drugie jest po prostu wredny! Taka prawda. Na pierwszy rzut oka może się nie wydaję, ale jak go lepiej poznasz to nie jest on taki miły jak można było się tego spodziewać. Wracając do dziewczyny, a właściwie mojego blond-wroga. No tak, jeszcze tego chyba nie mówiłam, ale ta szkarada jest moim wrogiem numer jeden. Sama nie mam pojęcia dlaczego? Być może nie spodobało jej się, że "zadaję" się z jej wybrankiem. Aczkolwiek jeśli ktoś mnie nie lubi, to to tylko dlatego, że ja nie lubiłam go pierwsza i przy tej wersji pozostaniemy. Dziewczyna bacznie zmierzyła mnie spojrzeniem, po czym przewróciła oczami. Chyba nie spodobało jej się, że wróciłam. Szczerze? Mam ją w dupie. Teraz to już nikt mnie nie obchodzi. W końcu dotarłam pod drzwi mojego i Harrego pokoju, a w sumie można powiedzieć, małego mieszkania. Harrego nie było w środku. Bez sensu, w ogóle tu przychodziłam trzeba było od razu iść do Katty. Bez namysłu skierowałam się do pokoju przyjaciółki. Jak gdyby nigdy nic weszłam do środka. Na kanapie leżeli rozwaleni Harry i Niall. Grali w jakąś grę na play station. Tak, odwieczne dzieciaki.
- Jest Katty? - Zwróciłam się do nich, gdyż byli tak zafascynowani grą, że nawet nie zauważyli kiedy przyszłam.
- W pokoju! - Krzyknęli obydwoje nie odrywając wzroku od ekranu telewizora. Od razu pognałam do miejsca w którym mogła znajdować się moja przyjaciółka. Weszłam do pokoju i zastałam ją ze smutną miną wpatrującą się w ekran telefonu.
- Można? - Powiedziałam wchodząc do środka.
- No jasne. - Uśmiechnęła się do mnie.
- Coś się stało? - Spytałam od razu. Nie lubiłam kiedy ktoś był smutny i szczerze powiedziawszy lubiłam słuchać o problemach i zwierzeniach innych, więc każdy spokojnie mógł mi się wygadać. Czułam się wtedy jak taki "powiernik" i wiedziałam, że dana osoba ma do mnie zaufanie. Faktycznie w tej kwestii można mi zaufać, bo sekrety innych staram się trzymać w ukryciu, bardziej niż moje własne.
- Nie ważne... - Zaczęła mamrotać.
- Mów! - Przerwałam jej i usadowiłam się obok niej na łóżku.
- Ach... No dobra. - Westchnęła. Była nadzwyczaj spokojna niż normalnie, czyli musiało się coś wydarzyć. - Znasz może chłopaka imieniem Doli? - Spytała nagle.
- Całkiem sympatyczny, a zarazem irytujący i nawet przystojny elf uczęszczający do tej szkoły? - Kiwnęła twierdząco głową. - No jasne! Doli za bardzo rzuca się w oczy, więc nie da się go nie zauważyć. Dlatego też często jest ofiarą silniejszych. - Westchnęłam już bez entuzjazmu.
- No i w tym właśnie tkwi problem. - Powiedziała zerkając na mnie, a ja nie wiedząc o co jej chodzi podniosłam jedną brew do góry. - Obiecałam mu coś, ale jeśli mi się uda to to będzie graniczyło z cudem. - Dodała od razu.
- Dokładniej. - Powiedziałam analizując wypowiedziane przez nią słowa.
- Powiedziałam Doliemu, iż po proszę Nialla aby nauczył go paru tak zwanych "chwytów obronnych". - Dziewczyna powiedziała to, a ja się zaśmiałam. - Ona tylko zmierzyła mnie szyderczym spojrzeniem na co ja się uspokoiłam.
- Nie, nie wierzę w to. Serio Nialla? Nie dało się wybrać kogoś bardziej wiarygodnego? Albo przecież ty mogłaś mu pomóc. - Dodałam nie rozumiejąc tego co zrobiła moja przyjaciółka.
- Wiesz... Jego męska godność nie pozwoliła na to, aby uczyła go dziewczyna, a że na myśl pierwszy przyszedł mi Niall to zaproponowałam go, a elf prawie się ze szczęścia posikał, więc co miałam zrobić? - Powiedziała bezradnie.
- No cóż zostaje ci tylko spytać się wampirka. Może się uda. - Westchnęłam nie wiedząc w jaki sposób mogę pomóc przyjaciółce.

Przepraszam, że musieliście tak długo czekać, ale ciągle nie mogłam znaleźć czasu, żeby cokolwiek napisać. Jeśli chodzi o czytanie Waszych blogów, to powiem Wam, że czytam, ale nie komentowałam za co przepraszam. Teraz pewnie dziwicie się czemu nie komentowałam, otóż dlatego, że większość czytam na komórce, a dopiero jak wejdę na komputer komentuję, a za nic jak już mówiłam, nie mogłam znaleźć czasu. Zaraz właśnie idę nadrabiać komentowanie, więc cieszmy się! Dzisiaj znowu zamiast się uczyć piszę nowy rozdział! No cóż. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Mi ogólnie nie przypadł za bardzo do gustu, ale chciałam w końcu coś dodać! Czytajcie i komentujcie! :)

33 komentarze:

  1. Mi jak zwykle się podoba :D Cieszę się, że dodałaś kolejną część i rozumiem, że masz brak czasu. Mam to samo. W każdym razie: życzę jak najwięcej czasu na pisanie :DD


    http://zahipnotyzowanaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne! :) Bardzo mi się podoba ten blog, bo jest inny niż wszystkie :D
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział:
    http://true-directioner-forever.blogspot.com
    PS liczę na nowy rozdział i to jak najszybciej! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział:) Nie mogę się doczekać następnego!!!!
    A Katty i Niall będą razem?

    Zapraszam do mnie
    http://cocorellu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. http://verosiema.blogspot.com/ ZAPRASZAM DO CZYTANIA :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba ! Dyrektorka nieźle wzięła pod włos Charlotte, jednak myślę, że ona da sobie radę. Z niecierpliwością czekam na nowy rozdział ;) !

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!!Byleby Niall nauczył czegoS tego elfika:) Niech bd choć raz dobry:)Blog jest super.Jak ty wpadłaś na pomysł by go napisać?!?!:)♥ Zapraszam na swój:
    http://harryliamlouisniallzayn-perfectboys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym by Niall i Katty byli razem. Pasują do siebie ♥ czekam na następny i mam nadzieję, że uda ci się go szybko dodać.u mnie na http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ pojawił się nowy rozdział, który wiele wnosi w życie bohaterów. zachęcam do przeczytania i skomentowania, gdyż każda szczera opinia motywuje do dalszego pisania. i przepraszam jeśli uznajesz to za spam. ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne!
    Będzie się działo... :D
    Harry... Awww... :3
    I słowo "powiernik" :P
    Takie tam mam obiekcje... :)
    Kocham <333
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wychodzi Ci pisanie rób to dalej ;)

    Zapraszam do mnie u mnie też coś można przeczytać zazwyczaj coś głupiego http://wszystkozajeli.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na szósty rozdział z perspektywy Suzie, który właśnie pojawił się na moim blogu ;)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. powiem tyle, że się jaram tym rozdziałem i chciałabym, żeby Katti i Horan byli razem :33333 proszeproszeproszeprosze:D podoba mi się styl w jakim piszesz to opowiadaniei to jak budujesz zdania, powiem tyle, że zazdroszczę talentu :D
    *zajrzyj do mnie bo dodałam przed chwilą kolejny rozdział, bo nadal nie mogę sobie wybaczyć tamtego gówna zwanego dziesiątym rozdziałem :C
    pozdrawiam
    ~samc:

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem tyle: uwielbiam Cię i to Twoje opowiadania i wiem, że możliwe, że to mówiłam gdyż nie jestem tu pierwszy raz. Czekam na kolejne i kolejne mam nadzieję, że Harry zbliży się do niej i coś między nimi się wydarzy :)
    Zapraszam do mnie:
    http://live-fast-dont-forget-us.blogspot.com/
    +Dodałam Cię do linków na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. znowu świetne rozdział ♥
    też nienawidzę jak się mówi do mnie po nazwisku :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Żółwik, bo ja tez większość czytam na komórce ;)
    Rozdział zajebisty i sory że tak późno komentuje, ale też nie miałam zbytnio czasu :/
    Cała historia w ogóle super! kocham ten i katty blog!

    http://from-hatred-to-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moim blogu pojawił się siódmy rozdział z perspektywy Lucy. Zachęcam do przeczytania, skomentowania i jeśli Ci się spodoba to do dodania mojego bloga do obserwowanych ;)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale świetne . :)
    Super piszesz ! :D
    Masz talent dziewczyno ! :]

    Obserwuję . :)
    Zapraszam na :
    http://onedloveeforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. [...] zapytał się mnie z mocno uniesionym głosem. Po tych słowach z niedowierzeniem patrzyłam na niego.[...] Nigdy, ale to nigdy przez piętnaście lat jak jestem jego siostrą w taki sposób się do mnie nie odezwał. Ba, nigdy nawet nie uniósł na mnie głosu.
    Jeśli chcesz wiedzieć co Zayn powiedział swojej siostrze to zapraszam na nowy rozdzial z perspektywy Jenny na http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  18. BOSKI! Natrafiłam przypadkiem na twojego bloga i przeczytałam od razu wszystkie 5 rozdziałów ;* Już nie mogę się doczekać nexta! <3
    Zapraszam do mnie :)
    http://they-don-t-know-about-us.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. JEzuuu jak ja kocham twojego bloga <3
    Będę tu na 100 wpadać ;3 Genialne <3
    + zapraszam na moje 2 blogi ;D Bardzo proszę o komentowanie ;*
    http://merry-me-harry.blogspot.com/
    http://hey-girl-its-now-or-never.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajni bohaterowie :D Podobają mi się i fajnie, że Harry to nie Harry Styles ;) Piszesz rewelacyjnie :) Postaram się częściej wpadać

    ( z góry przepraszam za spam )
    zapraszam do mnie na blogi :
    blog jest o Justinie Bieberze (opowiadanie)oraz o Melody Sunshine. Zapraszam na zwiastun może cię zainteresuje : http://www.youtube.com/watch?v=7QWicYWIbUI&feature=plcp
    oto link na bloga :
    http://meet-dreams.blogspot.com/
    oraz na blog o One Direction (opowiadanie) głównie o Liamie Payne'ie i Rose Nelson, która chce zostać sławną siatkarką :
    http://tell-me-what-you-feel.blogspot.com/
    Chciałam też dodać, że szukam nowych czytelnków na blogi i miło by mi było gdybyś została jedną z nich (oczywiście nie zmuszam ). Proszę zostaw po sobie ślad na moich blogach, np. w formie komentarza czy coś :) Pozdrawiam Shadow

    OdpowiedzUsuń
  21. "-Jesteś na mnie zła?
    Nic nie odpowiedziałam, tylko z łóżka zabrałam króliki, które schowałam do klatki. Powróciłam na swoje miejsce i spojrzałam na ręce Nialla, w których trzymał miskę z żelkami.
    -Przyniosłem żelki- dodał, przekonując mnie do tego bym nie była już zła [...]" jeśli chcesz dowiedzieć się dlaczego Jenny jest zła na Nicka to wejdź na bloga http://beautiful-famous-and-rich.blogspot.com/ gdzie właśnie pojawił się nowy rozdział. Przepraszam za spam i miłej niedzieli życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Uhuhuhu..... super bardzo fajnie piszesz i ten rozdział jest cudny ! x
    Zapraszam do sb:http://one-story-one-direction1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję Twój blog został nominowany do Liebster Award . Więcej informacji na http://cocorellu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej!
    Chciłabym Cie zaprosić na mojego nowego bloga,dopiero zaczynam a ja sama pewnei wiesz początki nie są łatwe.
    Chciałabym też poznać opinię kogoś utalentowanego ;*
    http://beautifulyoungandcrazy.blogspot.com/
    Z góry przepraszam za spam ;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominuję cię do LIEBSTER AWARD !! Mam nadzieję że odpowiesz na pytania :D

    http://zahipnotyzowanaja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny rozdział <333
    Jestem bardzo ciekawa jak Charlotte pomoże Katy :D
    Oj jestem tego bardzo ciekawa :)
    Czekam na nn i zapraszam do sb na:
    http://milosc-niejedno-ma-imie.blogspot.com/ oraz
    http://4ever-onedirection.blogspot.com/
    Pozdrawiam,ściskam i życze weny <33

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny rozdział ;)
    Zapraszam do siebie; http://fashionwayoflife955.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. zapraszam serdecznie na kolejne rozdziały na blogach:
    www.crazyidiotsonedirection.blogspot.com
    www.w-jednym-kierunku.blogspot.com

    +zawieszasz bloga, czy to tylko chwilowy brak weny? bo cały czas czekam na kolejny ;3 jeżeli druga opcja to życzę pomysłów i weny xx

    OdpowiedzUsuń
  29. Super
    Zapraszam do mnie słonkaaa
    http://avadakadavrabitch.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. WOW spodobał mi się, na serio *.*
    Strasznie się wkręciłam z tym wszystkim <3
    Jestem ciekawa jak nigdy jak Charlotte pomoże Kate ;)

    Na koniec, przepraszam za spam, ale mam bloga o Zayn'ie i Justine, która ma wiele złych nawyków typu : narkotyki itp, właśnie przez swojego byłego chłopaka Malika ;)
    http://the-smell-of-two-hearts-1d.blogspot.com
    Mam nadzieję że tym spamem cię nie zraziłam ;)
    Pozdrawiam- Katie.Styles ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ej, polubiłam tego bloga. Czemu tyle czasu nie dodajesz rozdziałów ?

    + Cześć ! Chciałabym ciebie zaprosić na czternasty rozdział z perspektywy Suzie. Uprzedzam tylko, że kompletnie mi nie wyszedł. Jednak jeśli chcesz dowiedzieć się dlaczego starsza siostra Bailey chciałaby, by dzień opisany w rozdziale był snem, a nie jawą to może jakoś to zniesiesz :)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Czekam na następny bo ten jest boskii ;*
    Czemu nic nie dodajesz ;C
    + zapraszam do mnie po długiej nieobecności dodałam rozdział <3 Skomentujesz. ?
    http://merry-me-harry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie, żeby coś, ale... ILE JA MAM CZEKAĆ?!!!!
    Ja chcę już kolejny rozdział... :(
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń